Teksty Liturgiczne: Syr 3,17-29; Hbr 12,18-24; Łk 14,1-14
W dzisiejszej liturgii Słowa Pan Jezus daje nam lekcję cnoty pokory, podejmując jedną ze stałych zasad biblijnych: „Bóg strąca władców z tronu i wywyższa pokornych” (Łk 1,52). Jest to podstawowe prawo Królestwa Bożego, obowiązkowa droga do niego prowadząca. Mówiąc o pokorze, Jezus mówi głębiej o wierze, że nikt nie dostępuje prawdy tajemnicy Bożej dzięki rozumowi ludzkiemu, ale dzięki łasce Bożej, którą musimy sobie wysłużyć. „Zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.” Aby dać świadectwo wierze trzeba być pokornym. Tę potrzebę pokory dobrze zna tradycja biblijna. Syracydes z dzisiejszego I czytania, mędrzec obserwując życie tych, którzy nie chcą uwierzyć „bezbożnicy” mówi, że „na chorobę pyszałka nie ma lekarstwa, ponieważ nasienie zła zapuściło w nim korzenie… Serce rozumnego rozważa przypowieści, a ucho słuchacza jest ideałem mędrca.” „Bóg wywyższa pokornych”. Prawda i dostęp do wielkości człowieka, jest dozwolona w pokorze myśli, słuchaniu i otwarciu się. Pycha deprawuje rozum i czyni go ślepym. Prawda Boża jest dana tylko tym, którzy pokornie ufają i wierzą. Wierzący jest pokorny, nie tłumaczy wszystkiego, nie docieka tajemnic Bożych, ufa Jezusowi i słucha całym sercem objawionych mu prawd. Zaś w pyszałku „nasienie zła zapuściło w nim korzenie i na jego chorobę nie ma lekarstwa”. Jezus, Bóg pokorny nie szuka poklasku, słyszymy z ust autora Listu do Hebrajczyków z dzisiejszego II czytania. Bóg strąca z tronów pyszałków, a wywyższa pokornych. Pyszni uważają się za mądrych, ponieważ „wierzą tylko w to, co widzą”. Jezus jest pokorny, to Bóg pokorny, umywający nogi apostołom, „nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.” „Bóg strąca pyszałków a wywyższa pokornych, ostatni są pierwszymi, największy jest najmniejszym, Bóg zakrywa swe tajemnice przed mądrymi i roztropnymi, a objawia je prostaczkom…” Pokora jest jedyną drogą wiodącą do Królestwa Bożego. „Kto się poniża, będzie wywyższony.”

Ks. Proboszcz Józef Zielonka

 

W dzisiejszym świecie mało mówi się o abstynencji. Jeśli nawet ktoś o tym wspomina to zazwyczaj odnosimy to do ludzi uzależnionych bądź tych, którym z różnych powodów nie wolno używać alkoholu. Niektórzy z tej cnoty naśmiewają się, nie rozumiejąc do końca czym ona jest i jakie znaczenie ma w naszym życiu osobistym i społecznym. W tych rozważaniach chcielibyśmy ukazać doniosłość tej cnoty w życiu każdego człowieka, a nie tylko w życiu poszczególnych osób lub stanów.

1. Abstynent to człowiek, który wyrzeka się alkoholu nie dlatego, że widzi w nim grzech i wszystko to, co z grzechem się wiąże. On patrzy o wiele dalej i głębiej, dostrzega w abstynencji skuteczny środek ekspiacji za to wszystko co inni pod wpływem alkoholu popełnili. W tym wypadku wybiera abstynencję ze względów nadprzyrodzonych – z miłości do Boga i drugiego człowieka.
2. Poprzez wybór abstynencji człowiek staje się prawdziwie wolną istotą, gdyż nie poddaje się presji otoczenia. Może rozumnie, bez zewnętrznych używek wybierać to co w swoim życiu uważa za dobre i godziwe. Trudno mówić, że alkoholik lub ten, kto w towarzystwie pod namową innych sięga po alkohol jest człowiekiem całkowicie wolnym.
3. Abstynent swoja postawą w wielu wypadkach wspiera tych, którzy pragną wydostać się ze zgubnego uzależnienia czyli choroby alkoholowej. W abstynencie ci ludzie widzą jak można trzeźwo i radośnie żyć. Wtedy abstynencja dla takich ludzi jest czymś pociągającym a nie złym przymusem, czymś koniecznym z czego chętnie by zrezygnowali, gdyby tylko mogli.
4. Abstynencja propagowana w środowiskach młodzieżowych i dziecięcych ma walor wychowawczy i profilaktyczny. Nie wystarczy jednak tylko mówić, wychowawcy swoim przykładem powinni młodzież i dzieci pociągać za sobą ku dobremu.
5. Już ks. Jan Kapica powiedział że: „Nowoczesnego alkoholizmu nie da się pokonać bez abstynencji”. Jeżeli tak, to trzeba szukać ludzi z mocnymi podstawami moralnymi i silna wolą. Abstynencja wybrana świadomie i dobrowolnie zapewne służy w doskonaleniu swojej osobowości.

Abstynencji nie można traktować jako dziwactwa. Trzeba o niej dużo i głośno mówić. Ukazywać ją jako jedyny środek mogący powstrzymać falę alkoholizmu. Abstynent musi walczyć z wieloma przeciwnościami, ale jego trud okaże się błogosławiony. Przypomnijmy sobie jak w roku 1987 w czasie Apelu Jasnogórskiego mówił na ten temat Jan Paweł II:
„Maryjo, Królowo Polski, bądź nadal natchnieniem tych wszystkich, którzy walczą o trzeźwość swych bliźnich, o trzeźwość siebie samych. O Trzeźwość Narodu. Jestem szczególnie wdzięczny tym, którzy podejmują inicjatywy w tej dziedzinie – zwłaszcza w miesiącu sierpniu, a także w czasie przygotowania do tej papieskiej pielgrzymki. Nie wolno tych inicjatyw ośmieszać i pomniejszać! Nie wolno! Zbyt wysoka jest stawka, o którą chodzi. Wiemy to dobrze z historii. Zbyt wysoka jest stawka! I trzeba iść pod prąd! Pod prąd społecznego nawyku i płytkiej opinii. Pod prąd ludzkiej słabości. Pod prąd źle rozumianej „wolności”.
Trzeba nam nad słowami Wielkiego Rodaka się zamyśleć zwłaszcza w tym nowym Tysiącleciu. Amen.

Cnota trzeźwości polega m.in. na umiarkowanym korzystaniu z różnych rzeczy np. alkoholu. Natomiast abstynencja, zakłada całkowite powstrzymywanie się od czegoś, w tym wypadku od alkoholu. taka postawa buduje osobowość i jest czymś absolutnie koniecznym wobec osób, które cierpią na alkoholizm. Tam, gdzie zawodzą wszelkie środki medyczne, konieczne jest odwołanie się do abstynencji – całkowitego powstrzymywania się na jakiś czas nie tylko od spożywania wysokoprocentowego alkoholu, ale także od wina i piwa.

Jedyny sposób na uratowanie życia alkoholika to ABSTYNENCJA I NAUKA ZAPOBIEGANIA NAWROTOM PICIA.

Uzależnienie jest chorobą, która uszkadza cztery podstawowe sfery życia – fizyczną, psychiczną, społeczną i duchową. Dlatego w procesie terapii pacjenci muszą pracować nad czterema głównymi zadaniami:

Trzeba uzdrowić organizm
Konieczne jest nie tylko odtrucie organizmu, ale także leczenie różnego rodzaju schorzeń spowodowanych chronicznym zatruciem, niedożywieniem, deficytem witamin i innych substancji potrzebnych do zdrowia i niszczonych przez ETOH.

Konieczne są zmiany psychologiczne
Osoby uzależnione uczą się rozumienia siebie, swojego życia i swojej choroby, porządkują swoje życie uczuciowe i uczą się struktywnych sposobów zaspokajania swych potrzeb, uczą się pozytywnego stosunku do samego siebie oraz umiejętności potrzebnych do trzeźwego życia.

Trzeba naprawić kontakty z innymi ludźmi
Pacjenci przygotowują się do odbudowy swych związków z bliskimi osobami, niszczonych przez poprzednie lata, oraz wywiązywania się z zaniedbywanych zadań społecznych i zawodowych.

Konieczna jest przemiana duchowa
Trzeźwiejący alkoholicy odkrywają podstawowe wartości, które poprzednio lekceważyli i niszczyli, oraz starają się znajdować w swoim nowym życiu miejsce na realizację tych wartości, odkrywają i akceptują obecność Siły Wyższej w swoim życiu.

W zdecydowanej większości przypadków, bez fachowej pomocy osoba uzależniona nie potrafi się uratować. Nie oznacza jednak, że powinna być zwolniona od odpowiedzialności za swoje postępowanie. Jeżeli ktoś po pijanemu narusza prawo, zasady moralne, krzywdzi innych i powoduje straty materialne, powinien za to ponosić odpowiedzialność, tak jak wszyscy ludzie.

Jeżeli ktoś z członków rodziny pije w sposób chorobliwy, to cała rodzina doznaje szkody. Często można spotkać opinię, że alkoholizm jest chorobą całej rodziny i wszyscy zostają wciągnięci w bolesny, uszkadzający wir powstający wokół tego, który pije.
Życie rodzinne może być poważnie zaburzone przez ETOH także wtedy, gdy ktoś z członków rodziny jest dopiero na drodze do uzależnienia się – upija się okresowo, ale nie występują u niego jeszcze w pełni objawy choroby.
Szacuje się, że w Polsce około 4 do 5 milionów ludzi żyje w rodzinach alkoholowych.
Jakie obszary życia rodzinnego podlegają szczególnym zagrożeniom z powodu systematycznego nadużywania alkoholu?
- Niszczenie życia uczuciowego
- Brak źródeł oparcia i wzajemnej pomocy
- Utrata kontaktu i zrozumienia
- Izolacja od świata zewnętrznego
- Wyczerpanie zasobów materialnych

U osób współuzależnionych występują często takie zjawiska, jak:

- Uporczywa koncentracja myśli, uczuć i postępowania wokół picia współmałżonka

- Poczucie konieczności kontrolowania jego postępowania i odciągania od alkoholu oraz odpowiedzialności za niewłaściwe postępowanie po wypiciu.

- Próby ochraniania go przed konsekwencjami picia, rezygnacja z własnych potrzeb i pragnień oraz gotowość do poświęcenia siebie.

- Lęk przed porzuceniem i negowanie własnej wartości oraz obsesyjne zamartwianie się o przyszłe wydarzenia.

- "Huśtawka emocjonalna" (rozpacz i utrata nadziei, rozczarowania i złudzenia, naiwna wiara w przyrzeczenia i poczucie skrzywdzenia).

- Próby dominacji i przejmowanie wszystkich obowiązków związanych z domem.

- Problemy seksualne i niechęć do współżycia.

- Złość i kłótnie wybuchające z byle powodu oraz zapadanie w stany letargu, z poczuciem beznadziejności i użalaniem się nad sobą.

Bardzo trudno wyrwać się z takiego stanu. Ale jest to możliwe, nawet wtedy, gdy on (lub ona) będą pili dalej. Można ratować siebie i swoje dzieci, budować i chronić własne terytorium życiowe i psychiczne. Nie trzeba rezygnować ze wszystkiego.

Przestrogi:
Nie próbuj samodzielnie wyleczyć alkoholika-spróbuj raczej:
- Nie karać, nie grozić.

- Nie ukrywać butelek, nie wylewać alkoholu.

- Nie brać odpowiedzialności za alkoholika.

- Nie osłaniać alkoholika, nie ukrywać szkód i wybryków.

- Nie pić alkoholu razem z alkoholikiem.

- Nie domagać się i nie akceptować nierealistycznych obietnic dotyczących zaprzestania lub ograniczenia picia.

- Nie posługiwać się dziećmi do wywierania wpływu na alkoholika.

Co można robić:
- Spojrzeć prawdzie w oczy – to jest ciężka choroba, nie ma co się oszukiwać; wszyscy, nawet dzieci, powinny mieć świadomość co naprawdę dzieje się w rodzinie.
- Zdobywać wiedzę o alkoholizmie
- Zrozumieć swoje uczucia – przygnębienie, gniew, poczucie krzywdy i żal, rozpacz i bezsilność są bardzo częstymi reakcjami uczuciowymi wśród członków rodzin alkoholowych.
- Dobrze traktować siebie – alkoholicy często próbują obwiniać innych za swoje problemy.
- Dbać o bliskie związki – nawet wtedy, gdy w domu dzieją się okropności, gdy wszystko wydaje się beznadziejne, warto pielęgnować przyjazne stosunki z dziećmi, z innymi członkami rodziny i przyjaciółmi, nie izolować się i nie zamykać w kręgu swego nieszczęścia.
- Korzystać z wszelkiej dostępnej pomocy – zachęć „Twojego” alkoholika do tego, by się leczył.
- Mieć cierpliwość i nie rezygnować mimo powtarzających się niepowodzeń
- Przygotować się do decyzji i działań – straszenie i kłótnie nie przynoszą pożytku, porozmawiaj z osobami, do których masz zaufanie i podejmij decyzje w sprawie swego przyszłego postępowania.
- Człowiek ma prawo wycofać się z miejsca, które go niszczy.

Pamiętaj, jeżeli alkoholizm jest problemem w Twoim domu nie musisz już dłużej borykać się z nim w samotności.
Poszukaj pomocy w poradniach odwykowych, w Klubach Abstynenta, w grupach Anonimowych Alkoholików, w grupach Alanon.

Ks. Józef Zielonka

 

1. Jako chrześcijanie nigdy nie nadużywamy alkoholu, jesteśmy zawsze trzeźwi i szanujemy abstynentów.
2. W życiu kierujemy się zasadą: przez abstynencję wielu do trzeźwości wszystkich.
3. Propagujemy abstynencję stanową i zawodową:
- abstynencja stanowa- np. matka w stanie błogosławionym, lekarz w czasie służby itp.
- abstynencja zawodowa- np. robotnik w czasie pracy, kierowca na służbie itp.
4. Nigdy nie namawiamy, a tym bardziej nie zmuszamy nikogo do picia alkoholu.
5. Uroczystości religijne obchodzimy bez alkoholu.
6. Będąc rodzicami wychowujemy swe dzieci poprzez wkład własnej trzeźwości i nie podajemy im nigdy żadnego alkoholu aż do 21 roku życia.
7. Nie podajemy alkoholu ludziom uzależnionym od niego i pomagamy im wytrwać w abstynencji.
8. Stosujemy się do wytycznych Episkopatu Polski w zakresie wychowania do trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi.
9. Bimbrownictwo i prowadzenie melin uznajemy za zbrodnię społeczną.
10. Nie traktujemy alkoholu jako quasi-wynagrodzenia za pracę i przedmiotu upominku przy różnych okazjach (np. załatwiania spraw gospodarczych, urzędowych itp.).
11. Każde spotkanie staramy się urządzić bez alkoholu, a ewentualnie częstowanie nim ograniczamy do minimum.
12. Szanujemy i propagujemy przyjęcia bezalkoholowe i staramy się aby na każdym przyjęciu były napoje orzeźwiające.
13. W człowieku pijanym staramy się widzieć przede wszystkim cierpiącego Chrystusa i na wzór Niepokalanej stajemy pod Jego krzyżem z konkretną pomocą. (np. odmawiając modlitwę: „Zdrowaś Maryjo” w intencji otrzeźwienia i nawrócenia pijanych, których widzimy zwłaszcza w miejscach publicznych.)
14. Codziennie modlimy się o trzeźwość w Ojczyźnie, np. odmawiając w tej intencji „Pod Twoją obronę”.

 

 

Nikt z opisanymi tutaj problemami nie jest sam. Musimy uwierzyć, że w najbliższym otoczeniu są osoby i instytucje, które realnie mogą pomóc naszej rodzinie. Bez tego przekonania prawdopodobnie nie zaczniemy szukać. Tymczasem w ciągu ostatnich kilku lat ilość instytucji oferujących profesjonalną pomoc w zakresie rozwiązywania problemów alkoholowych w rodzinach i pomocy osobom uzależnionym wyraźnie wzrosła. Działają jednostki  państwowe, samorządowe i organizacje, stowarzyszenia pomocowe. Przyjrzyjmy się, co robią i jak pomagają.


Dostępne formy pomocy

Miejsce pierwszego kontaktu – „punkt konsultacyjny” – dla osób z problemem alkoholowym powinno istnieć  w każdej gminie:
- przy poradni odwykowej
- przy poradni ogólnej (jeśli nie ma poradni odwykowej)
- przy urzędzie gminnym: Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych lub Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej
- w klubach Abstynenckich przy Grupach Samopomocowych: AA (Anonimowi Alkoholicy); AlAnon (grupy samopomocowe dla członków rodziny osoby uzależnionej); DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików); AL-Ateen (Grupy dla dzieci i młodzieży z rodzin z problemem alkoholowym.)

Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych

Z mocy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi funkcjonuje przy każdym Urzędzie Miasta / Gminy w Polsce skupiając osoby, które mają zawodowy lub społeczny kontakt z problemem uzależnień (pedagodzy, psychologowie, lekarze, pracownicy pomocy społecznej, duchowni, przedstawiciele klubów abstynenckich).  Komisja zajmuje się szeroko rozumianą działalnością profilaktyczną adresowaną do wszystkich grup wiekowych. Posiada uprawnienia do kierowania wniosków do sądu o wszczęcie postępowania w sprawie obowiązku poddania się leczeniu odwykowemu. Pomaga w przypadku stosowania przemocy w rodzinie. Nade wszystko prowadzi działalność informacyjną, posiada wykazy najbliższych placówek psychologicznych i leczniczych, jej pracownicy udzielają porad w zakresie wychowania prewencyjnego i postępowania z dzieckiem uzależnionym. Wiele Komisji powołało już swoje punkty konsultacyjne, które zajmują się wyłącznie informacją o chorobie alkoholowej. Jeśli podejrzewasz bądź masz pewność, że Twoje dziecko zaczyna pić lub już pije, odwiedź najbliższą swojemu miejsca zamieszkania Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która poradzi Ci, com robić. Komisja znajduje się najczęściej u Urzędzie Miasta / Gminy lub w siedzibie Ośrodka Pomocy Społecznej.

 

PÓJDĘ DO MOJEGO OJCA

Program pielgrzymki członków i przyjaciół Communio in Christo

Częstochowa – Jasna Góra
9.09-11.09.2016r.

„MIŁOSIERNI JAK OJCIEC”

Po raz kolejny pragniemy zaprosić wszystkich Członków i Przyjaciół Communio in Christo w Polsce na coroczne spotkanie- pielgrzymkę w Częstochowie na Jasną Górę, która odbędzie się 9.09- 11.09.2016 roku. Zawołaniem pielgrzymki są słowa hasła Roku Miłosierdzia, ustanowionego przez Ojca Św. Franciszka: „MIŁOSIERNI JAK OJCIEC”. W czasie dorocznej pielgrzymki pragniemy umocnić naszą wzajemną więź i więź z Communio in Christo oraz umocnić naszą wiarę  i naszą duchowość.

Program Pielgrzymki:

Piątek, 9.09.2016

Godz. 20.00 Apel Jasnogórski

Sobota, 10.09.2016

Godz. 8.00 Msza św. koncelebrowana przez kapłanów Communio in Christo w kaplicy Częstochowskiego Seminarium Duchownego, ul. Św. Barbary 41

Godz. 9.00 Dyskusja panelowa na temat: ”Miłosierdzie drogą do świętości”

- Przywitanie uczestników pielgrzymki i ich prezentacja

- Konferencja – S. Lidwina, Ks. Łukasz Kątny

- Działalność Communio in Christo w Skarszewach -Teresa Świeca – Przewodnicząca Communio in Christo w Skarszewach

- Wystąpienia uczestników pielgrzymki

Godz. 11.00 Nawiedzenie Archikatedry Częstochowskiej- Przejście przez Bramę Miłosierdzia, Adoracja Najświętszego Sakramentu, modlitwa, zwiedzanie Archikatedry.

Godz. 15.30 Droga Krzyżowa na Przeprośnej Górce

Godz. 20.00 Apel Jasnogórski
Przewidziane jest spotkanie z Księdzem Arcybiskupem Metropolitą dr Wacławem Depo

 

Niedziela, 11.09.2016

Godz. 10.00 Msza św. w Kościele parafialnym p. w. św. Jacka w Częstochowie.
Homilia Kapłana Communio in Christo.

Godz. 11.00 Spotkanie przy kawie Członków i Przyjaciół Communio in Christo na plebanii. Konferencja ascetyczna: Ks. Józef Zielonka

Godz. 13.00 Wyjście na Jasną Górę.

Godz. 14.00 Msza św. w Kaplicy Matki Bożej sprawowana przez Kapłanów Communio in Christo.
Homilia, odnowienie ślubowań, oddanie się w opiekę Matce Bożej.
Oprawa liturgiczna: Grupa ze Skarszew wraz z chórem.

Godz. 15.30 Zakończenie pielgrzymki

 

Z wyrazami szacunku.

W imieniu ks. Superiora Karl Heinz Haus
Ks. Józef Zielonka

 

Communio in Christo założone zostało dla kapłanów, sióstr i osób świeckich. W Kościele i na świecie, a więc także w Communio in Chrristo każdy człowiek posiada swoje uzdolnienia, charyzmat i zadanie. Wszyscy jednak tworzymy wspólnotę, uwzględniając przy tym własne uzdolnienia  i pozycję- wszyscy, którzy pragniemy żyć we wspólnocie z Chrystusem.
(Przeor Generalny, ks. Karl- Heinz Haus.)

Kontakt:
Communio in Christo
42-200 Częstochowa, ul.Warszawska 452A,
tel. (034) 366-50-84,
Ks. Proboszcz Józef Zielonka: 609-849-941

e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
www.swjacek.czt.pl

 

Święty Jacek urodził się w Kamieniu Śląskim ok. 1183 r. Pochodził ze śląskiej linii rodu Odrowążów. Z rodziny Odrowążów pochodzą również: bł. Czesław oraz bł. Bronisława. Po studiach w Paryżu i w Bolonii Jacek przyjął święcenia kapłańskie i został mianowany kanonikiem krakowskim. Istotną rolę w jego życiu odegrał Biskup Krakowski Iwo Odrowąż, jego bliski krewny. W 1215 r. udając się do Rzymu na Sobór Laterański zabrał ze sobą m.in. Jacka, którego powierzył duchowej i intelektualnej opiece św. Dominika, założyciela zakonu żebraczego i kaznodziejskiego, reformatora Kościoła.

Jacek wstąpił wówczas do nowo powstałego zakonu dominikanów i przyjął habit zakonny z rąk św. Dominika. Jesienią 1221 r., Jacek wraz z towarzyszami założył w Krakowie pierwszy klasztor dominikański na ziemiach polskich. Kierując się przesłaniem św. Dominika, łączył pracę ewangelizacyjną z modlitwą, zwłaszcza różańcową i zawierzeniem Matce Bożej. Dawało mu to niezwykłą moc apostolską.

Podziwu godne były jego misjonarskie podróże po Polsce, Rusi, Prusach, Pomorzu i Śląsku. Osobiście zakładał wiele klasztorów dominikańskich, między innymi w Toruniu, Chełmnie, Gdańsku, ale także w Płocku, Sandomierzu, Królewcu, Rydze oraz w Kijowie.

Był obdarzony przez Boga niezwykłymi darami, w tym także darem czynienia cudów. Nawracał, niosąc ze sobą różaniec i figurę Matki Bożej. Głosił Ewangelię i zwiększał zastępy gorliwych kapłanów w klasztorach dominikańskich, a liczni jego uczniowie zostawali gorliwymi biskupami.

Umarł w Krakowie 15 sierpnia 1257 r. w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Pochowano go w dominikańskim kościele Świętej Trójcy w Krakowie. Kanonizował go w 1594 r. papież Klemens VIII.

Święty Jacek był jedną z najznakomitszych postaci XIII wieku i należał do najwybitniejszych mężów ówczesnej Europy. Jego figura, jako jedynego świętego pochodzącego z Europy Środkowo - Wschodniej, znajduje się na kolumnadzie Berniniego okalającej Plac św. Piotra w Rzymie.

 

Modlitwa do św. Jacka
O umiłowany święty Jacku, nasz Patronie, oddajemy najwyższy hołd Bogu za to, że wezwał Cię z ziemi śląskiej do  apostolskiej służby w Kościele i postawił między nami jako wzór świętości. Pragniemy też oddać cześć Niepokalanej Matce Boga i naszej Królowej, której byłeś wiernym synem i którą nauczyłeś nas czcić przez świętą modlitwę różańcową. Święty Jacku, patronie nasz, wstawiaj się za nami u Boga i wyproś nam łaski, o które Cię błagamy. Patronie śląskiej ziemi. Ty, który z apostolską gorliwością głosiłeś Chrystusową Ewangelię i budziłeś w ludzkich sercach miłość Bożą, naucz nas podobnej gorliwości w służbie Bogu i ludziom. Uproś nam u Boga pomoc w przeciwnościach, abyśmy za twoim wstawiennictwem otrzymali zbawienie wieczne.
Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.

 

Peregrine (Peregryn) Laziosi urodził się w 1260 w Forli, w północnych Włoszech, w zamożnej rodzinie. Podobnie jak wielu późniejszych żarliwych wyznawców i świętych, również nasz święty początkowo żył życiem dalekim od Boga, oddając się doczesnym przyjemnościom i rozrywkom. Młodzieniec zaangażował się również w działalność polityczną, występując zdecydowanie przeciwko papiestwu. A był to okres dramatycznych i krwawych konfliktów, bratobójczych walk związanych z wojną między papieżem a cesarzem o prymat w chrześcijańskim świecie. Podczas kolejnych rozruchów papież wysłał do Forli swego negocjatora, ojca Filipa Benizi (późniejszego świętego) z zadaniem pogodzenia zwaśnionych stron. Niestety, nie dane mu było wykonać powierzonej misji. Podczas kazania, w którym nawoływał do zgody, został zakrzyczany, znieważony i wyrzucony z miasta. Zapalczywy młodzieniec Peregryn Laziosi uderzył go w twarz. Benizi spokojnie nadstawił mu drugi policzek i pomodlił się w jego intencji. Wydarzenie to zrobiło ogromne wrażenie na Peregrynie. Pokora, dobro, cierpliwość poniewieranego przez tłum, znieważonego przez niego samego Beniziego wstrząsnęły młodzieńcem i spowodowały jego przemianę. Poczuł żal i wyrzuty sumienia. Peregrynowi objawiła się Matka Boska, która poleciła mu aby udał się do Sieny i tam wstąpił do zakonu Sług Matki Bożej, zwanych też Serwitami. Należy dodać, że jednym z twórców zakonu i jego wybitnym przedstawicielem był właśnie Filip Benizi.
Po zakończeniu nauki i otrzymaniu święceń ojciec Peregryn Laziosi został skierowany do swego rodzinnego miasta - Forli. Tam z wielką gorliwością rozpoczął pracę duszpasterską. Poświęcił się jej całkowicie, w ciszy i samotności, nie siadając przez 30 lat! Miało to być pokutą za wcześniejsze życie. Jednocześnie dał się poznać jako żarliwy kaznodzieja, wspaniały mówca i wyrozumiały spowiednik. Był też fundatorem klasztoru Serwitów w Forli.
Miał już 60 lat gdy na jego nodze pojawiła się dziwna rana. Lekarze byli bezsilni. Rak powiększał się atakując coraz mocniej, uszkadzając kości. W końcu pozostało tylko jedno wyjście - amputacja. Wieczorem, w przeddzień amputacji, Peregryn dowlókł się do klasztornej kaplicy. W żarliwej modlitwie przed obrazem Ukrzyżowanego prosił o uzdrowienie. I nie zawiódł się. W nocy, we śnie, objawił mu się Pan Jezus i dotknięciem wyleczył mu nogę. Gdy rano do chorego przyszedł lekarz by go przygotować do operacji stwierdził, że noga jest całkowicie zdrowa i sprawna. Po ranie nie pozostał nawet ślad. Wydarzenie to lotem błyskawicy obiegło Forli i okolicę. Tłumy zaczęły przybywać do klasztoru wysławiając ojca Peregryna, prosząc go o modlitwę, o orędownictwo. On pozostał jednak nadal cichym i skromnym zakonnikiem, kochającym biednych, zawsze gotowym do pomocy, a jego pokora i cierpliwość sprawiły, że zaczęto nazywać go drugim Hiobem. Ojciec Peregryn Laziosi zmarł 1 maja 1345 r. w Forli. Niemal natychmiast zaczął się też rozwijać jego kult. 27. grudnia 1726 r. papież Benedykt XIII kanonizował ojca Peregryna Laziosi. Jego święto przypada 1 maja (niektóre źródła podają 30. kwietnia). Czczony jest jako patron chorych na raka. W Polsce św. Peregryn jest praktycznie zupełnie nieznany.

 

1.Szanuj każdego człowieka, bo Chrystus w nim żyje. Bądź wrażliwy na drugiego człowieka, twojego brata.

2.Myśl dobrze o wszystkich - nie myśl źle o nikim. Staraj się nawet w najgorszym znaleźć coś dobrego.

3.Mów zawsze życzliwie o drugich - nie mów źle o bliźnich. Napraw krzywdę wyrządzoną słowem. Nie czyń rozdźwięku między ludźmi.

4.Rozmawiaj z każdym językiem miłości. Nie podnoś głosu. Nie przeklinaj. Nie rób przykrości. Nie wyciskaj tez. Uspokajaj i okazuj dobroć.

5.Przebaczaj wszystko, wszystkim. Nie chowaj w sercu urazy. Zawsze pierwszy wyciągnij rękę do zgody.

6.Działaj zawsze na korzyść bliźniego. Czyń dobrze każdemu, jakbyś pragnął, aby tobie tak czyniono. Nie myśl o tym, co tobie jest kto winien, ale co Ty jesteś winien innym.

7.Czynnie współczuj w cierpieniu. Chętnie spiesz z pociechą, radą, pomocą, sercem.

8.Pracuj rzetelnie, bo z owoców twej pracy korzystają inni, jak Ty korzystasz z pracy drugich.

9.Włącz się w społeczną pomoc bliźnim. Otwórz się ku ubogim i chorym. Użyczaj ze swego. Staraj się dostrzec potrzebujących wokół siebie.

10.Módl się za wszystkich, nawet za nieprzyjaciół.

Kardynał Stefan Wyszyński