Teksty liturgiczne: Iz 8,23;1Kor 1,10-17; Mt 4,12-17
Św. Mateusz Ewangelista opisuje nam dzisiaj powołanie przez Chrystusa pierwszych uczniów: „Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: „Pójdźcie za Mną a uczynię was rybakami ludzi.” I poszedł stamtąd dalej ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca, i poszli za Nim.” Uczniowie mają iść za Chrystusem, stać się Jego narzędziem i nauczać, i mówić, tak jak On: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest Królestwo niebieskie.” Mają głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu, wzywać do nawrócenia, przekazywać dary Boże. Pan Jezus codziennie wzywa każdego z nas, otrzymując od Niego powołanie, aby pójść za Nim, by pójść z Nim i razem z Nim objawiać tajemnicę Jego Boskiej miłości, która zbawia, uświęca i wyzwala człowieka. Miłość Chrystusa jest siłą przemieniającą i zdobywającą świat. Aby zrealizować dobrze swoje powołanie, wypełnić stojące przed człowiekiem wezwanie, trzeba być zawsze w łączności z Chrystusem, z Kościołem, chociaż On ustawicznie potrzebuje oczyszczenia, przemiany i odnowy. Św. Paweł w liście do Koryntian pisze: „A proszę was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście uznawali to samo wszyscy i żeby nie było między wami rozłamów. Ale bądźcie zupełnie zgodni w jednej myśli i w jednym mniemaniu.”
Istnieje więc potrzeba wewnętrznej przemiany, wewnętrznego doskonalenia: „…wierzcie w Ewangelię, nawracajcie się.” Wezwanie: „Pójdźcie za Mną” jest także wezwaniem do porzucenia dawnych dróg i wskazaniem kierunku nowych dróg, które są drogami Chrystusa, do których trzeba się przyłączyć, do Jego smutków i trudów, do Jego męki i ostatecznego zwycięstwa.

Ks. Proboszcz Józef Zielonka

 

Stajemy dziś na progu Nowego Roku 2017. Otwieramy nową kartę naszego kalendarza życia. Przed nami wielka niewiadoma. Nie wiemy co nas czeka, jak będzie wyglądało nasze życie, jak potoczą się jego losy, czy będziemy zdrowi, czy będziemy mieć pracę, itp. A może to być ostatni rok naszego ziemskiego życia. Na progu Nowego Roku doznajemy więc różnorakich uczuć, myśli, planów. Otwierają się nowe możliwości i nadzieja na lepsze jutro, na lepsze życie.
Każdy nowy rok, i ten 2017, jest dla każdego człowieka wierzącego wezwaniem do zaczynania od nowa przy całkowitym zaufaniu do Chrystusa, który gotów jest nam pomóc w realizowaniu tego planu. Trzeba tylko posiąść trud realizacji i pójść za Chrystusem. Trzeba tylko chcieć. Trzeba iść drogą wyznaczoną przez Chrystusa, drogą Ewangelii, drogą przykazań Bożych, drogą Sakramentów Świętych. Nie jest to łatwa droga. Wymaga od człowieka wiele trudu i poświęcenia oraz samozaparcia. Ale pamiętajmy, że nie jesteśmy sami i zdani na samych siebie. Mamy Chrystusa. Mamy Jego łaskę, Mamy Jezusa, który nigdy nas nie opuszcza.
Liturgia dnia dzisiejszego prowadzi nas na nowo do Żłóbka Betlejemskiego, do Jezusa, Maryi i Józefa i każe nam podjąć na progu nowego roku 2017 trud pielgrzymowania wraz z Nimi. Każe nam uklęknąć przed żłóbkiem w pokorze.
Skierujmy więc nasze kroki na tą drogę, po której Oni nas prowadzą. Choć nie jest to droga łatwa, chociaż jest ona stroma, wąska i trudna, jak mówi św. Paweł Apostoł, ale jest to droga pewna. Tylko tą drogą możemy dojść do celu, do domu Ojca, możemy osiągnąć zbawienie.

 
  • ADWENTOWY DZIEŃ SKUPIENIA DLA ZWIĄZKÓW NIESAKRAMENTALNYCH
    Adwentowy Dzień Skupienia dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych odbędzie się w niedzielę 11 grudnia w Domu Archikatedralnym w Częstochowie, ul. Ogrodowa 24/44 od godz. 15.00. Prosimy Księży Proboszczów o przekazanie tej wiadomości zainteresowanym osobom. Odpowiedzialny za organizację spotkania jest Ks. mgr Wojciech GAURA. Kontakt: tel. kom.: 600-941-805 lub mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .

  • DUSZPASTERSTWO ZWIĄZKÓW NIESAKRAMENTALNYCH
    Prosimy Księży Proboszczów o zwrócenie uwagi, że ulega zmianie godzina spotkań dla par żyjących w związkach niesakramentalnych. Od grudnia będą się one odbywać w każdą drugą niedzielę miesiąca o godz. 15.00, w kaplicy Archidiecezjalnego Domu przy ul. Ogrodowej nr 24/44 (Radio „Fiat”). Dodatkowe ^informacje można uzyskać u ks. Wojciecha GAURY, który jest odpowiedzialny za tę formę duszpasterstwa w naszej Archidiecezji (tel. 600-941-805).

  • STUDIUM ŻYCIA RODZINNEGO PRZY INSTYTUCIE TEOLOGICZNYM
    Plenarne zajęcia dla I i II roku Studium odbędą się w sobotę 10 XII br. w godz. 9.00 - 16.00. Konsultacje indywidualne dla wszystkich studentów odbywają się we wtorki i piątki w godz. 17.00 - 19.00 w Ośrodku Duszpasterstwa Rodzin (ul. Św. Barbary 41).

  • UROCZYSTOŚĆ ŚWIĘTEJ RODZINY
    Uroczystość powyższa przypada w piątek po Bożym Narodzeniu, tj. 30 grudnia br. W parafiach jest to bardzo dobry dzień do odnowienia przyrzeczeń małżeńskich. W naszej Bazylice Archikatedralnej - Sanktuarium Świętej Rodziny - SUMA ODPUSTOWA będzie odprawiona o godz. 18.00. Zapraszamy szczególnie wszystkich duszpasterzy rodzin i doradców życia rodzinnego z naszej Archidiecezji.

  • SPECJALISTYCZNA PORADNIA RODZINNA
    Zapraszamy do korzystania ze Specjalistycznej Poradni Rodzinnej działającej przy Ośrodku Duszpasterstwa Rodzin (ul. Św. Barbary 41). Dyżury w poradni: poniedziałki, środy i czwartki od godz. 14.00 do 19.00, oraz wtorki i piątki od 17.00 do 19.00. W godzinach tych będzie możliwa również konsultacja na telefon nr: 34/324-72-51
 

Trzeźwość w świetle Pisma Świętego

Pismo Święte ukazuje fakt, że od początku historii ludzkości jednym z poważnych zagrożeń było nadużywanie alkoholu oraz związane z tym grzechy i powikłania w relacjach międzyludzkich. Biblia wprawdzie stwierdza, że wino - jedyny znany w tamtych czasach napój alkoholowy - jest darem od Boga, bo „rozwesela serce człowieka” (Ps 104,15), jednak to abstynencję ukazuje jako drogę prorocką dla tych, którzy w szczególny sposób chcą świadczyć o miłości do Boga i bliźniego (por. Lb 6,3; Sdz 13,4). Szczęście to coś innego niż przyjemność, jaką może dać wino (por. Syr 31, 28; Prz 23, 31). Nadużywanie wina jest podobne do grzechu pierworodnego, bo jest pragnieniem, by być szczęśliwym bez wysiłku i natychmiast - w złudnym poczuciu własnej wielkości. Stary Testament ukazuje drastyczne czasem sceny związane z grzechem pijaństwa i równie drastyczne konsekwencje takich grzechów. Przykładem może być pijany Noe, poniżony przez własnego syna (por. Rdz 9, 20-25), Lot upojony winem w celach kazirodczych (por. Rdz 19, 31-36), a także karygodna postawa pijanych władców i wodzów (por. Est 3,15; 5,6; Jdt 12,20-13). Również Nowy Testament przedstawia dramatyczne konsekwencje utraty trzeźwości. Przykładem jest Herodiada, która poprzez swoją córkę wymusza na pijanym Herodzie ścięcie św. Jana Chrzciciela (por. Mt 14, 5-11).

 

Tegoroczna 26 pielgrzymka Communio in Christo na Jasną Górę odbyła się 10 i 11 września. Przebiegała w klimacie „Jubileuszu Miłosierdzia”, ustanowionego przez Ojca Świętego Franciszka pod hasłem „MIŁOSIERNI JAK OJCIEC” oraz w klimacie przypadającego w tym roku 32-lecia istnienia Zakonu Communio in Christo. W pielgrzymce uczestniczyła delegacja Domu Macierzystego w Mechernich z ks. Jaisonem, Siostrą Rose i tłumaczką Ewą Bochynek.

Grupa przyjaciół i członków Communio in Christo w Częstochowie

Homilię na Mszy Św. wygłosił ks. Zielonka. Powiedział m. in., że Communio in Christo to Zakon powołany do życia przez Matkę Marię Teresę, mistyczkę i charyzmatyczkę w duchu Soboru Watykańskiego II. Matka Maria Teresa była szczególnym „narzędziem Bożym”. Realizacja postanowień Soboru Watykańskiego II nadal stanowi dla nas i całego Kościoła wielkie wyzwanie. Przesłanie zakonu Communio in Christo „Caritas est vivere in Deo” – miłość bliźniego jest życiem w Bogu, stanowi dla nas główne wskazanie. Communio in Christo definiuje się jako pomoc dla Kościoła i świata w ich aktualnych potrzebach. Patrząc na tę Wspólnotę z perspektywy dnia dzisiejszego oczami wiary, dostrzegamy bowiem wyraźnie, że jest ona dziełem Bożej Opatrzności. Zrodziło się ona nie bez twórczego udziału wielu osób, które stawały się wybranymi narzędziami w ręku Stwórcy.

Szczególnym „narzędziem Bożym” była Założycielka Wspólnoty – Zakonu Communio in Christo, Matka Maria Teresa, wielka mistyczka i charyzmatyczna naszych czasów, w której realizacja postanowień Soboru Watykańskiego II nadal stanowi dla naszego Kościoła wielkie wyzwanie.

To wielkie dzieło, jakim jest Communio, nie zrodziło się ze względów ludzkich, ale z woli samego Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego, który pragnął, aby ta Wspólnota miała udział w zbawczym Dziele Boga, aby stał się „znakiem jedności i świętości Kościoła.” (Decretum Laudis)

Communio in Christo skłania nas dzisiaj do wielkiej radości i refleksji nad jego wyjątkowością w życiu każdego z nas, złączonych z Matką Marią Teresą. Ona była tym znakiem, któremu sprzeciwiać się będą. Ks. Zielonka stwierdził w homilii: „My, bliżej złączeni ze Wspólnotą i jego Założycielką, dobrze wiemy o tym, jakże wielu było tych, którzy sprzeciwiali się uznaniu charyzmatu Matki Marii Teresy. W Decretum Laudis czytamy, że „członkowie Communio in Christo żyją w świadomości, że Matka Maria Teresa obdarzona była nadzwyczajnym i uniwersalnym charyzmatem dla Kościoła”. Chciałbym w pełni poświadczyć, tutaj u stóp Matki Bożej, przed Jej cudownym wizerunkiem, swój osobisty związek z Zakonem, który rozpoczął się w moim życiu w 1987 r. kiedy na ręce Matki Marii Teresy 8.12.1988 r. składałem swoje przyrzeczenia. Zanim to nastąpiło, moja fascynacja jej osobą i Zakonem rozpoczęła się na wiele miesięcy wcześniej, kiedy jako jeden z pierwszych polskich kapłanów przyjechałem do domu macierzystego w Mechernich. Miałem ogromną radość i szczęście wielokrotnie rozmawiać z Matką Teresą. Uczestniczyłem także w jej pogrzebie i bywałem wielokrotnie na jej grobie. Towarzyszyłem i uczestniczyłem, i nadal uczestniczę w życiu Zakonu, biorąc udział we wszystkich jego wydarzeniach.

Grupa Communio przed katedrą w Częstochowie

Ten dzisiejszy dzień kolejnej pielgrzymki jest dla nas wszystkich okazją do odnowienia charyzmatu właściwego dla Zakonu Communio in Christo oraz ponownego odczytania intencji i ideałów wyznaczonych przez Założycielkę Wspólnoty, Matkę Marie Teresę, oraz włączenie się w ten wielki nurt odnowy duchowej świata. „Słowami bł. Jana Pawła II wołam: >Maryjo, zawierzamy Tobie całe Communio na czele z Ks. Superiorem Generalnym ks. Karlem Heinz Hausem, uproś Twego Boskiego Syna, aby ci, którzy otrzymali dar naśladowania Go przez swą konsekrację, umieli o Nim świadczyć swoim przemienionym życie<”.”

W dalszej części homilii mszalnej, ks. Zielonka podkreślił znaczenie miłości, która jest życiem w Bogu i przytoczył słowa ks. bpa Antoniego Długosza, wygłoszone dwa lata temu podczas pielgrzymki, gdy w homilii podkreślił zbieżności między życiem św. Jana Pawła II i Matki Marii Teresy oraz św. s. Faustyny, która prosiła: „Panie Jezu, daj mi Twoje oczy, abym nimi patrzyła na ludzi, daj mi Twoje ręce, aby nimi czynić dobro, daj mi Twoje serce, abym nim kochała każdego człowieka”. Ks. bp Długosz powiedział: „To wszystko zostawiam waszej Wspólnocie i życzę, abyście i wy szli za Chrystusem, mieli Jego ręce, oczy i serce, abyście w szczególny sposób byli zapatrzeni w cierpienie ludzi, bo w człowieku cierpiącym cierpi sam Chrystus”. Communio in Christo działa w Europie, Azji, Afryce i Ameryce. To znamię i doświadczenie powszechności Kościoła obecne w Communio podkreślił ks. Karl- Heinz Haus – Przeor Generalny zakonu w liście odczytanym podczas jednej z konferencji: „Wspólnie tworzymy Kościół wyruszający w drogę i wspólnie obwieszczamy przesłanie Matki Marii Teresy: «Miłość bliźniego jest życiem w Bogu». W ten sposób żyjemy i działamy w imię jednego ducha, w jednej wspólnocie w Chrystusie, w jednym Kościele Matce Wiary oraz pod opieką Matki Bożej – poza wszelkimi granicami oraz nie bacząc na bariery językowe”.

 

Z ks. Józefem Zielonką - diecezjalnym duszpasterzem trzeźwości archidiecezji częstochowskiej oraz kapelanem i terapeutą Poradni Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia w Częstochowie - rozmawia Anna Wyszyńska

ANNA WYSZYŃSKA: - Co mówią statystyki na temat liczby osób uzależnionych od alkoholu?

KS. JÓZEF ZIELONKA: - Jest to ogromna liczba. Statystki podają, że w Polsce jest ok. 1 min 200 tys. alkoholików oraz ok. 2 min osób pijących ryzykownie, to znaczy dużo i często. Alkoholizm nigdy nie dotyczy jedynie osoby uzależnionej, jest to tragedia jego i jego rodziny. Możemy więc przyjąć, że z powodu choroby alkoholowej i nadmiernego spożycia alkoholu w naszym kraju cierpi ok. 6-7 min osób.

Jak można im pomóc?

Przede wszystkim trzeba przyswoić sobie kilka podstawowych pojęć dotyczących alkoholizmu. Musimy mieć świadomość, że jest to choroba, i to choroba nieuleczalna. Jak dotąd, nie ma na nią lekarstwa, nie wynaleziono tabletki, którą można by zwalczyć alkoholizm. Jedyną możliwością opanowania nałogu jest całkowita abstynencja, do końca życia. Większość osób uzależnionych nie jest w stanie podjąć decyzji, by wyrzec się alkoholu na zawsze. Dlatego konieczna jest pomoc duchowa i specjalistyczna, dlatego istnieją kluby abstynenckie.

W terapii ważne są trzy fundamenty. Alkoholik musi mieć oparcie w rodzinie i musi być aktywny, to znaczy musi mieć czas wypełniony pracą, obowiązkami, wolontariatem, sportem lub innymi zajęciami. Musi też odizolować się od środowiska, które stwarza okazje i nakłania go do picia - jeżeli to środowisko pracy, trzeba zmienić pracę, jeżeli sąsiedztwo - przeprowadzić się. Trzecim fundamentem jest życie duchowe: modlitwa, Msza św., korzystanie z sakramentów. Bez rozwoju życia duchowego i siły, jaką ono daje, łatwo będzie zejść z tej drogi. Jest to droga długa i trudna, ale innej nie ma.

Zdarza się, że osoby wychodzące z uzależnienia alkoholowego wpadają w pułapkę innego uzależnienia.

Jest taki mechanizm i trzeba o tym pamiętać. Oprócz uzależnień od substancji chemicznych, takich jak alkohol, nikotyna, kofeina, amfetamina czy wiele innych, mamy do czynienia z uzależnieniami tzw. behawioralnymi: od Internetu, hazardu, gier komputerowych, od zakupów, kiedy człowiek stopniowo traci kontrolę nad swoim zachowaniem. Znamy przypadek uzależnienia od toto-lotka, gdy ktoś myśląc obsesyjnie o głównej wygranej, wypełniał coraz więcej kuponów, stracił wszystko i jeszcze zaciągnął długi. Jednak szczęśliwe udało mu się wrócić do normalnego życia i odbudować więzi rodzinne.

Od czego zacząć terapię, do jakiej instytucji należy się zgłosić?

Może to być komisja rozwiązywania problemów alkoholowych - miejska lub gminna - bo każda gmina w Polsce ma swój program profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych. Można się zgłosić do poradni odwykowej lub jeżeli takiej nie ma w miejscu zamieszkania, do poradni ogólnej. W Częstochowie przy ul. Ogrodowej działa Ośrodek Terapii Uzależnień od Alkoholu. W wielu miastach działają grupy AA, czyli Anonimowych Alkoholików i Al-Anon - grupy samopomocowe dla rodzin osób uzależnionych. Można poprosić o informacje pod numerem tzw. niebieskiej linii: 22 668-70-00. Pomocą, radą , duchowym i modlitewnym wspar-ciem służy także Kościół, który angażuje się w działania na rzecz trzeźwości, tworzy organizacje i stowarzyszenia, których celem jest pomoc uzależnionym, wspiera bractwa i ruchy trzeźwościowe. Specjalną okazją do modlitwy o trzeźwość narodu jest sierpień, a także pierwszy tydzień Wielkiego Postu. W duszpasterstwie parafialnym zachęcamy jednak, aby o trzeźwość w Polsce modlić się przez cały rok, codziennie odmawiając w intencji „Pod Twoją obronę”. Wychował w trzeźwości jest bardzo ważne – alkohol  alkoholizm niszczą osobowość człowieka i jego rodzinę, prowadzą do grzechów, przestępstw, wypadków i innych nieszczęść. Boli kiedy na ulicach widzimy słaniających się ml dych ludzi lub butelki po alkoholu porzucone w parkach i lasach.

Wiele mówi się o alkoholizmie, ale próbie narasta.

W mediach świeckich o problemie alk 1 holizmu mówi się niewiele, a o abstynencji prawie wcale. Niektórzy z tej cnoty wyśmiewają się, nie rozumiejąc do końca, czym ona jest i jakie znaczenie ma w życiu osobisty i społecznym. Bardzo potrzebna jest zmiana na obyczajowości, przyjęcie zasady, że jako chrześcijanie nigdy nie nadużywamy alkoholi jesteśmy zawsze trzeźwi i szanujemy abstynentów. Nie podajemy alkoholu kierującym pojazdami, dzieciom, młodzieży i kobietom w stanie błogosławionym. Picie alkohol przez matkę może skutkować narodzinami dziecka z FAS, czyli alkoholowym zespołem płodowym. Zwracamy uwagę, gdy alkohol jest sprzedawany osobom niepełnoletnim. Nikogo nie namawiamy, ani tym bardziej ni zmuszamy do picia. Szanujemy i propagujemy przyjęcia bezalkoholowe, uroczystości religijne - zwłaszcza I Komunię św. - obchodzimy w domu bez alkoholu. Warto również propagować inicjatywę „Wesel bez alkoholu” podjęta przez ks. Władysława Zązela. Jan Paweł I podczas Apelu Jasnogórskiego w 1987 i mówiąc o walce o trzeźwość narodu, podkreślał, że trzeba w tej dziedzinie odważnie iść pod prąd! Pod prąd społecznego nawyki i płytkiej opinii. Pod prąd ludzkiej słabości Pod prąd źle rozumianej „wolności". Niech te słowa będą dla nas drogowskazem.

Przedruk: "Niedziela", nr. 35, s. 3)

 

W dzisiejszym świecie mało mówi się o abstynencji. Jeśli nawet ktoś o tym wspomina to zazwyczaj odnosimy to do ludzi uzależnionych bądź tych, którym z różnych powodów nie wolno używać alkoholu. Niektórzy z tej cnoty naśmiewają się, nie rozumiejąc do końca czym ona jest i jakie znaczenie ma w naszym życiu osobistym i społecznym. W tych rozważaniach chcielibyśmy ukazać doniosłość tej cnoty w życiu każdego człowieka, a nie tylko w życiu poszczególnych osób lub stanów.

1. Abstynent to człowiek, który wyrzeka się alkoholu nie dlatego, że widzi w nim grzech i wszystko to, co z grzechem się wiąże. On patrzy o wiele dalej i głębiej, dostrzega w abstynencji skuteczny środek ekspiacji za to wszystko co inni pod wpływem alkoholu popełnili. W tym wypadku wybiera abstynencję ze względów nadprzyrodzonych – z miłości do Boga i drugiego człowieka.
2. Poprzez wybór abstynencji człowiek staje się prawdziwie wolną istotą, gdyż nie poddaje się presji otoczenia. Może rozumnie, bez zewnętrznych używek wybierać to co w swoim życiu uważa za dobre i godziwe. Trudno mówić, że alkoholik lub ten, kto w towarzystwie pod namową innych sięga po alkohol jest człowiekiem całkowicie wolnym.
3. Abstynent swoja postawą w wielu wypadkach wspiera tych, którzy pragną wydostać się ze zgubnego uzależnienia czyli choroby alkoholowej. W abstynencie ci ludzie widzą jak można trzeźwo i radośnie żyć. Wtedy abstynencja dla takich ludzi jest czymś pociągającym a nie złym przymusem, czymś koniecznym z czego chętnie by zrezygnowali, gdyby tylko mogli.
4. Abstynencja propagowana w środowiskach młodzieżowych i dziecięcych ma walor wychowawczy i profilaktyczny. Nie wystarczy jednak tylko mówić, wychowawcy swoim przykładem powinni młodzież i dzieci pociągać za sobą ku dobremu.
5. Już ks. Jan Kapica powiedział że: „Nowoczesnego alkoholizmu nie da się pokonać bez abstynencji”. Jeżeli tak, to trzeba szukać ludzi z mocnymi podstawami moralnymi i silna wolą. Abstynencja wybrana świadomie i dobrowolnie zapewne służy w doskonaleniu swojej osobowości.

Abstynencji nie można traktować jako dziwactwa. Trzeba o niej dużo i głośno mówić. Ukazywać ją jako jedyny środek mogący powstrzymać falę alkoholizmu. Abstynent musi walczyć z wieloma przeciwnościami, ale jego trud okaże się błogosławiony. Przypomnijmy sobie jak w roku 1987 w czasie Apelu Jasnogórskiego mówił na ten temat Jan Paweł II:
„Maryjo, Królowo Polski, bądź nadal natchnieniem tych wszystkich, którzy walczą o trzeźwość swych bliźnich, o trzeźwość siebie samych. O Trzeźwość Narodu. Jestem szczególnie wdzięczny tym, którzy podejmują inicjatywy w tej dziedzinie – zwłaszcza w miesiącu sierpniu, a także w czasie przygotowania do tej papieskiej pielgrzymki. Nie wolno tych inicjatyw ośmieszać i pomniejszać! Nie wolno! Zbyt wysoka jest stawka, o którą chodzi. Wiemy to dobrze z historii. Zbyt wysoka jest stawka! I trzeba iść pod prąd! Pod prąd społecznego nawyku i płytkiej opinii. Pod prąd ludzkiej słabości. Pod prąd źle rozumianej „wolności”.
Trzeba nam nad słowami Wielkiego Rodaka się zamyśleć zwłaszcza w tym nowym Tysiącleciu. Amen.

 

1. Jako chrześcijanie nigdy nie nadużywamy alkoholu, jesteśmy zawsze trzeźwi i szanujemy abstynentów.
2. W życiu kierujemy się zasadą: przez abstynencję wielu do trzeźwości wszystkich.
3. Propagujemy abstynencję stanową i zawodową:
- abstynencja stanowa- np. matka w stanie błogosławionym, lekarz w czasie służby itp.
- abstynencja zawodowa- np. robotnik w czasie pracy, kierowca na służbie itp.
4. Nigdy nie namawiamy, a tym bardziej nie zmuszamy nikogo do picia alkoholu.
5. Uroczystości religijne obchodzimy bez alkoholu.
6. Będąc rodzicami wychowujemy swe dzieci poprzez wkład własnej trzeźwości i nie podajemy im nigdy żadnego alkoholu aż do 21 roku życia.
7. Nie podajemy alkoholu ludziom uzależnionym od niego i pomagamy im wytrwać w abstynencji.
8. Stosujemy się do wytycznych Episkopatu Polski w zakresie wychowania do trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi.
9. Bimbrownictwo i prowadzenie melin uznajemy za zbrodnię społeczną.
10. Nie traktujemy alkoholu jako quasi-wynagrodzenia za pracę i przedmiotu upominku przy różnych okazjach (np. załatwiania spraw gospodarczych, urzędowych itp.).
11. Każde spotkanie staramy się urządzić bez alkoholu, a ewentualnie częstowanie nim ograniczamy do minimum.
12. Szanujemy i propagujemy przyjęcia bezalkoholowe i staramy się aby na każdym przyjęciu były napoje orzeźwiające.
13. W człowieku pijanym staramy się widzieć przede wszystkim cierpiącego Chrystusa i na wzór Niepokalanej stajemy pod Jego krzyżem z konkretną pomocą. (np. odmawiając modlitwę: „Zdrowaś Maryjo” w intencji otrzeźwienia i nawrócenia pijanych, których widzimy zwłaszcza w miejscach publicznych.)
14. Codziennie modlimy się o trzeźwość w Ojczyźnie, np. odmawiając w tej intencji „Pod Twoją obronę”.